NaStyku.pl

Nie przenoście nam Senatu do Zgorzelca

Pięknie mówił o Polsce nasz Pan Marszałek kochany! Że musimy o nią dbać i o dziedzictwo, i o tradycje, i o to, żeby pani prezydent Gdańska Dulkiewicz mogła dobrze swoją córkę wychować.
Pan Marszałek Karczewski w Zgorzelcu
Pan Marszałek Karczewski w Zgorzelcu

Byłżech na spotkaniu z Marszałkiem Senatu Karczewskim. Bardzo mu się budynek miejskiego domu kultury spodobał. Stwierdził wręcz, że nawet siedziba Senatu nie jest tak reprezentacyjna i zaproponował: - A może przeniesiemy tutaj Senat? - Tak, zapraszamy - wystrzelił jakiś entuzjasta z sali. - Nie! Błagam nie! Zostańcie sobie tam, gdzie jesteście, im dalej, tym lepiej.

Tak po prawdzie, to jednak duży honor gościć w Zgorzelcu trzecią osobę w państwie. Wszak zgodnie z polską precedencją, nie ma po Prezydencie RP i Marszałku Sejmu nikogo ważniejszego. No i masz babo placek. I się zgorzelecki PiS nie popisał! Zaprosili taką personę, takiego VIPa, ale o szklance wody, gdyby znamienitemu zaschło w gardle, zapomnieli. A czyż nie napisane jest: spragnionego napoić? Poratował ktoś z widowni, ale że wspomnianych szklanek zabrakło, musiał się Pan Marszałek z gwinta raczyć.

Smaczków było zresztą wincyj, a organizatorzy zapomnieli nie tylko o wodzie. I potem musieli słuchać od publiki, co przecież głównie ichnia, pisowska była więc boleć musiało tym bardziej, że taka osobistość przyjechała i siedzi na tle czarnej kotary, bo o biało-czerwone flagi nikt nie zadbał. A wystarczył jeden telefon i uzgodnienie warunków wynajmu sali... Ale widać zgorzeleccy działacze mieli jakieś ważniejsze sprawy, niż się logistyką zajmować. Na pewno o Polsce myśleli, nieprzerwanie i gorąco. Najgoręcej jak potrafią.
Nie, zaraz, cholera... wyraźnie usłyszałem - w kinie byli. Na „Polityce” Vegi.
- Słaby film, bardzo słaby - recenzowali. - Taki dla gorszego sortu w sam raz. A w ogóle, to jak oni mogli tam tak sympatyczne postacie, tak źle pokazać?!
Za to na przykład ten szwedzki zespół, jak mu tam, Sabaton, jak oni pięknie o polskiej historii śpiewać potrafią. Normalnie cały czas słucham i oglądam ich teledyski. A ci nasi to tak zeszmacą...

Przepraszam. Naprawdę nie chciałem słyszeć. Nie podsłuchiwałem. Ludzi na spotkaniu z Panem Marszałkiem było jednak tak mało, że nawet najcichsze rozmowy niosły się aż do mojego, ostatniego rzędu. Nawet za bardzo nie musiałem się wysilać, żeby policzyć. Dwadzieścia siedem osób, włączając w to tych, co musieli, czyli funkcyjnych państwowych spółek z nadania PiS, dziennikarzy ze zgorzeleckiej kablówki i dwóch ochroniarzy Pana Marszałka. Dziwne, nie było posłanki Marzenki. Zawsze tak lubiła przyjeżdżać do Zgorzelca... No ale widać, jak już nie ma kto torebki nosić, to i po co? Prostuję więc, nie podsłuchiwałem, zwyczajnie usłyszałem.

A Pan Marszałek Karczewski to jednak równy chłop. W ogóle się wodą, ani flagami nie przejął. Dał się udobruchać płomienną mową dziękczynną szefa klubu jednej takiej niszowatej gazety. Ojakato! płomienna mowa była. Chwilę nawet myślałem, że gdyby nie PiS, to byśmy jeszcze dalej na drzewach siedzieli iskając się wzajem. Tyle tej władzy, tej dobrej zmianie zawdzięczamy - padało gęsto niczym refren. Faktycznie panie szefie, niektórzy istotnie mają za co być wdzięczni, nieprawdaż?

Ale żeby nie było, to Pan Marszałek też przemówił. I tak pięknie mówił o Polsce, że musimy o nią dbać i o dziedzictwo, i o tradycje, i o to, żeby pani prezydent Gdańska Dulkiewicz mogła dobrze swoją córkę wychować. Bo Pan Marszałek, to tak jak Pan Prezes (wiadomo jaki), o wszystkich się troszczy, o wszystkich by chciał zadbać. Tylko trzeba, żeby to ludzie wreszcie zrozumieli. A żeby zrozumieli, to tłumaczyć trzeba. I tłumaczył Pan Marszałek, bo cholera byli na sali przedsiębiorcy i chyba jakoś nie wierzyli, że ten hattrick Kaczyńskiego z podwyżką płacy minimalnej do 4000 zł brutto w roku 2023 to przecież dla ich dobra. Przyznam, że i ja miałem wątpliwości, bo jak dajmy na to, taki przedsiębiorca ma kiosk z lodami i do tej pory zarabiał z niego zatrudniając jedną pracownicę 5 tysięcy zł na miesiąc, to po tym jak Pan Prezes mu zrobi dobrze, będzie musiał od tych pięciu ze dwa i pół na ZUS zapłacić (czyli jakąś połowę więcej, niż teraz) a z tego, co mu zostanie, dorzucić do minimalnej pensji dziewczyny, która mu te lody sprzedaje. I jak ona teraz zarabia 2200 brutto, to trzeba jej będzie dołożyć jeszcze 1800. To policzmy, ile zostanie przedsiębiorcy z jego dotychczasowego zarobku... 5000 - 1250 (tyle więcej na ZUS) - 1800 (tyle więcej na ekspedientkę) = 1950 zł. Czyli co? Lepiej!
Lepiej mieć 1950 zł zarobku miesięcznie, zamiast 5000 zł! Tylko ja głupi wcześniej tego nie wiedziałem. Dopiero przyjechał Pan Marszałek Karczewski i mi to wytłumaczył. Pan Marszałek to się nawet założyć chciał, że przedsiębiorcom po tych wszystkich podwyżkach kosztów pracy to lepiej będzie.


Mówił też Pan Marszałek o służbie zdrowia. Mówił, bo go sprowokował ten szef od gazetki. Normalnie się nie umiał zachować jak ten, no, Pawul, na spotkaniu z Panem Prezydentem Dudą. Przyszedł taki i zamiast o tym jak jest cudownie, to wali w Pana Marszałka, że w Zgorzelcu zakład radioterapii stoi niewykorzystany i że jak to tak...? Aż go musiała pani Ula, dawna starościna uspokajać, że to przecież nie miejsce, żeby zgorzeleckie brudy prać i wnikać, kto za decyzją o budowie izraelskiej stacji radioterapii lobbował. Ale Pan Marszałek to łebski chłop i od razu wiedział, że te Izraelczyki wybudowały tu u nasz tę radioterapię, żeby z kontraktowego tortu konfitury wyjadać. Bo przecież jak mamy koszyk, a w nim sto jabłek i jak ktoś postawi obok pusty koszyk, to żeby go zapełnić, trzeba wyciągnąć z tego pierwszego - obrazowo wyjaśniał Pan Marszałek. I jeszcze mówił, że to tak nie wolno budować bez uzgodnień i bez kontraktu. A tak w ogóle (i tu się przyznam pokochałem Pana Marszałka szczerze) to za cały ten bajzel w służbie zdrowia to odpowiada...

...no... zgadnijcie!

Odpowiada....

BALCEROWICZ.

Słowo. Tego, ja żem głupi też nie wiedział, ale teraz już wiem, dzięki Panu Marszałkowi kochanemu.

A w ogóle to Pan Marszałek świetnym mówcą jest i basta. Pan Marszałek to tak wszystko potrafi wytłumaczyć, że nawet ja w lot łapię. O! To akurat dobry przykład, w lot, czy tam loty. Bo wiecie, posłuchałem Pana Marszałka i już wiem, że władza PiSu miłosierna jest i do łóżek nam włazić nie będzie. Że te sprawy, to akurat wciąż nic niezgodnego z prawem. No chyba, że chodzi o pokład rządowego samolotu. Ale to już za wysokie progi dla mnie. Tego komentował nie będę. To już sam Pan Marszałek może, ewentualnie...

Taaa... Czyli wychodzi, że pan Kuchciński to niby taki fifa-rafa, a w rzeczywistości to jednak dużo rzadziej... :)
Ale dość o tym, bo siem zagalopujem. Dlatego ja już właśnie podziękuję za uwagę Państwu. Ale w ogóle to fajnie jak do naszego Zgorzelca ktoś fajny przyjeżdża. A Pan Marszałek to taki fajny, że normalnie łubu-dubu :)

 

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Tylko dwoma krzyżykami możemy sobie załatwić lepszą, otwartą, uśmiechniętą, mądrzejszą Polskę.

Pomysłowy Dobromir

U Pawula
wtorek, 08 października 2019, 00:50
Postawiłem sobie szlaban i właśnie go sam wyłamuję. Obiecałem sobie, że nie będę smęcił o wyborach, bo już i tak wszyscy o nich ględzą. Miętki jestem. Nie wytrzymałem...
Piotr Pietryk: - W nowym sezonie powalczymy o 1 ligę!

Go girls! Go Basket Zgorzelec!

U Pawula
czwartek, 03 października 2019, 11:25
W najbliższą sobotę turniej (5.10), a w połowie października inauguracja nowego sezonu. Nasze dziewczyny z UKS Citronex Basket Zgorzelec mają w nim zamiar powalczyć o I LIGĘ!

Zobacz również

My naród...
U Pawula
wtorek, 03 września 2019, 14:01

Tacy jesteśmy

Ci, co jadą 200 km/h po autostradzie. Ci, którzy blokują...